Czy alkohol łagodzi stres?

Alkohol, depresja, stres, przeciążenie pracą…

Jednym ze zgłaszanych problemów w gabinecie psychiatry jest nadmiar stresu i jego konsekwencje w postaci uczucia nerwowości, przygnębienia, wybuchowości, niskiego progu frustracji, zaburzeń snu, lęków. Część pacjentów już na wczesnym etapie problemów sięga po alkohol, aby złagodzić uczucie napięcia, poprawić zasypianie. Obserwowanym i niekorzystnym dla pacjentów zjawiskiem jest efekt tzw. samoleczenia. Nie wszyscy potrzebujący zgłaszają się po fachową poradę do psychologa lub psychiatry. Korzystają za to regularnie z niewielkich dawek alkoholu, które z biegiem czasu wskutek zjawiska tolerancji przestają działać. Powstają rzeczywiste szkody w organizmie, następuje utrata kontroli nad spożywaniem i rozwija się uzależnienie, czyli alkoholizm.

Kto jest narażony na uzależnienie?

Osoby potrzebujące pomocy z różnych przyczyn m.in po traumatycznym wydarzeniu, będący w trakcie problemów rodzinnych, zawodowych, narażeni na chroniczny stres w pracy i mający skłonności osobowościowe lub rodzinne do sięgania po używki. Alkohol  jest legalną substancją psychoaktywną, która w początkowym etapie regularnego stosowania rzeczywiście na chwilę może przynosić ulgę, ale jest to wrażenie złudne i prowadzące do tragedii osobistej i rodzinnej.

Psychiatra radzi…

Jeśli zauważyli Państwo, że alkohol świetnie leczy niepokój, lęki, poprawia nastrój, poprawia zasypianie, pomaga wyjść z domu, odcina od emocji – to wyraźny sygnał, że należy zwrócić się po pilną poradę do lekarza psychiatry lub psychologa. Fałszywe przekonanie o zawsze obecnej kontroli nad spożywanymi ilościami napojów alkoholowych może doprowadzić do uzależnienia od alkoholu.

Nie jest wstydem zgłoszenie się po pomoc do specjalisty. Właśnie ten wstyd i duma może przynieść zgubę, co często pokazuje praktyka psychiatry. Samoleczenie alkoholem nie wyleczy depresji, ani lęków. Pogarsza sen i powoduje bezsenność.